8°C bezchmurnie

Kruk krukowi oko wykole

Redakcja, krukowi wykole - zdjęcie, fotografia

Takie motto może przyświecać autorowi tekstów w reaktywowanym portalu "Echa Roztocza". Jego redaktorem i wydawcą jest Marek Sztochel.

Mówi się, że dwa razy nie wchodzimy do tej samej rzeki. Pan redaktor, zdaje się, chce zaprzeczyć temu powiedzeniu i po rezygnacji z pracy w portalu Echa Roztocza... zapowiada swój triumfalny powrót. Wcześniej gazeta ukazująca się w powiecie tomaszowskim, lubaczowskim i biłgorajskim, a obecnie tylko internetowy serwis informacyjny, ma za sobą krótką, ale burzliwą historię. Powstała po przekształceniu Tygodnika Tomaszowskiego, a jego wydawcy mieli aspirację, aby została gazetą regionalną. Niestety, te plany legły w gruzach i po rezygnacji z wydań papierowych Echa Roztocza powoli odchodziły w niepamięć. Teraz wydawcą portalu został Marek Sztochel, który zapowiada jego reaktywację. "Mamy ambicje, aby być portalem opiniotwórczym" - mówi i zaczyna... od wyliczeń, ile zarobiła jego konkurencja.

Redaktor i wydawca w jednej osobie wychodzi ze skóry, aby swoje dzieło wypromować. Zaczyna od wyliczenia konkurencyjnym portalom, działającym w tym samym regionie, ich dochodów z tytułu współpracy z samorządami. W artykule "Tak się zyskuje przychylność mediów", podaje wyliczenia, ile z tytułu umieszczeń ogłoszeń, podziękowań czy życzeń otrzymały inne gazety i portale. Także te, w których wcześniej redaktor Sztochel pracował. "Na wszystkich bez wyjątku będziemy patrzyli przychylnie, a jednocześnie krytycznie" - deklarował wcześniej wydawca. Jak widać, zaczyna krytycznie patrzeć nie na osoby, które łamią prawo, a na swoich kolegów po fachu. 

Pan redaktor ma bardzo wysokie mniemanie o sobie. To prawda, że pracował w kilkunastu redakcja i portalach, także w tych ogólnopolskich. Mówi o sobie, że chce być rzetelnym i obiektywnym dziennikarzem. "Część mediów skręciła w lewo, część w prawo, ale tylko nieliczni poszli "na przełaj" - tak pisze w swoim felietonie i dalej mówi, że sam spodziewa się wielu wyrzeczeń i poświęceń. Twierdzi, że będzie pisać zgodnie z etyką dziennikarską i nadal rzuca przysłowiowy kamyk w swój ogródek. "Sympatie i antypatie widoczne są również w mediach lokalnych. Na rynku zamojskim zostały już tylko dwa tygodniki o zasięgu dawnego województwa zamojskiego. Nie trudno wskazać, który z nich sprzyja prezydentowi Andrzejowi Wnukowi, a który tylko szuka pretekstu, żeby mu dokopać. (...) Pozostałe media także chciałyby uchodzić za obiektywne, lecz takie nie są, co "widać, słychać i czuć". Jeden portal biłgorajski wyraźnie preferuje opcję miejskich elit, drugi zdecydowanie skrzywiony jest ku powiatowi, z kolei jedyna powiatowa gazeta "papierowa", mająca także swój serwis w internecie, stała się tubą propagandową posłanki i jej sprzymierzeńców politycznych. A czytelnicy skarżą się, że brakuje im nieskażonego, obiektywnego przekazu. Że nie o wszystkich ważnych sprawach są przez lokalne media informowani. Że razi ich stronniczość i służalczość mediów wobec elitarnych wybrańców, którym dziennikarze powinni patrzeć na ręce, a nie wchodzić z nimi w układy" - tak komentuje inne media, z którymi bądź nie bądź konkuruje.

A tak oto przedstawia się rzetelność dziennikarska w wydaniu redaktora Sztochela. Na portalu Echa Roztocza widnieje reklama Akademii Piłkarskiej Gol, w której trenerem jest Michał Furlepa, dawny kolega i współpracownik redaktora. Na stronie często pojawiają się także informacje o działalności Akademii - " Tegoroczne plany Akademii Piłkarskiej "Gol", "Bezpłatne warsztaty piłkarskie w Akademii Piłkarskiej "Gol", "Zagrali w piłkę z Mikołajem" oraz "Uczą się strzelać gole". Za czasów, kiedy Michał Furlepa był dyrektorem biłgorajskiego OSiR, redaktor Sztochel także dostał tam pracę. Dyrektor Furlepa zakończył swoją karierę głośnym skandalem związanym z wyprowadzeniem publicznych pieniędzy. Sprawy ciągną się do dziś. Teraz, kiedy dyrektor stracił stanowisko i udziela się w Akademii Piłkarskiej, dawny znajomy promuje jego działalność na łamach "bezstronnego i obiektywnego" portalu.

 Redaktorowi w oczy kole zarobek innych, sam natomiast bez skrupułów promuje hurtownię sprzętu sportowego Maaw Sport, w którym pracuje jego żona. Oficjalnie pisze, że została ona partnerem serwisu "Echa Sportu". 

Podsumować działalność portalu i jego autora można słowami samego redaktora Sztochela. "Wojna polsko-polska (...) trwa w najlepsze. I końca nie widać. Media też włączyły się do walki. Nasza redakcja, złożona z osób o różnych poglądach i upodobaniach, postara się zachować w tej wojnie neutralność". Czyżby na pewno? Oprócz pana redaktora portal tworzy jeszcze tylko jedna osoba...



Kruk krukowi oko wykole komentarze opinie

  • gość 2017-02-10 14:23:07

    Furlepa gdzie kasa z Osiru

  • gość 2017-02-11 08:12:27

    Dlaczego biłgorajskie gazety i portale nie piszą nic o sprawach Furlepy?

  • gość 2017-02-11 09:50:27

    Furlepa wszystkie swoje sądowe sprawy sobie załatwia, chodzi do sędziego Łupiny. Łupina to ten sam sędzia co uniewinnił radnego z Księżpola za posiadanie broni, w uzasadnieniu napisał że znikoma szkodliwość społeczna czynu. Furlepa nakradł na 199 tys i też znikoma szkodliwość społeczna. Kobieta zeznała ze robiła zdjęcia weselne Furlepie a fakturę Furlepa kazał wystawić na OSIR natomiast prokurator umarza sprawę z racji tego, że znikoma szkodliwość społeczna. Czy to nie jest chore? Ten Łupina dawno powinien siedzieć razem z Furlepą

  • gość 2017-02-12 20:29:33

    Jak sobie hurtownia za reklamę zapłaciła to się reklamuje. Tak samo szkółka piłkarska GOL. Co to ma wspólnego z rzeczywistością dziennikarską? Cennik jest dostępny na stronie pieniaczu.

  • gość 2017-02-12 23:16:49

    Atakujecie bo w Echach prawdę o mediach napisali?

  • gość 2017-02-13 11:16:26

    Dlaczego autor tego tekstu nie podpisał się z imienia i nazwiska? Brak odwagi?

  • gość 2017-02-13 17:27:15

    Za to wszystkich innych z imienia i nazwiska wymienił.

  • gość 2017-09-23 02:46:17

    Brawo. Cała prawda o typku.

Dodajesz jako: Zaloguj się