3°C całkowite zachmurzenie

ARION zachorował?

Samorząd, ARION zachorował - zdjęcie, fotografia

Jak donoszą nam pracownicy starostwa i szpitala, spółka, która prowadzi szpital powiatowy w Biłgoraju, od kilku miesięcy nie wypłaca wynagrodzenia za pracę. Zalega też z czynszem, który zobowiązała się płacić Starostwu Powiatowemu w Biłgoraju.

   

 

24 lutego br. (w czwartek) w trybie pilnym zbiera się Komisja Zdrowia, Komisja Rewizyjna i inne w Starostwie Powiatowym w Biłgoraju, aby rozmawiać na temat problemów szpitala. Jak informują nas radni Rady Powiatu, nie zdarzyło się jeszcze, żeby wszyscy radni spotykali się nie na sesji, a na posiedzeniu komisji, aby w wąskim gronie – bez obecności mediów – rozmawiać, jak rozwiązać problem ARION-u. Starosta ani Zarząd Powiatu nie chcą brać odpowiedzialności za szpital, ponieważ kilka lat temu koalicja PiS i PSL przy sprzeciwie PO, SLD i innych radnych oddała publiczny szpital w prywatne ręce.

9 czerwca 2010 r. w Lublinie na wiecu wyborczym Jarosław Kaczyński mówił, że jest przeciwny prywatyzacji szpitali. Podkreślał, że idąc do urn, wybierzemy między powszechną służbą zdrowia, czyli programem PiS, a prywatyzacją szpitali, jakiej chce PO. Za te słowa pozwał go sztab Bronisława Komorowskiego, a kandydat PiS musiał przyznać, że mówił o PO nieprawdę.

Tego samego dnia, działając w obronie publicznego szpitala w Biłgoraju i realizując program PiS-u, który broni publicznych placówek, ówczesny radny Rady Powiatu Łukasz Borowiec złożył wniosek do sądu, aby Jarosław Kaczyński sprostował swoją wypowiedź. Na przykładzie Biłgoraja widać, że to PO i SLD były przeciwne prywatyzacji szpitala, a PiS, LPR i PSL z obecnym dyrektorem lubelskiego Oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Lublinie Stanisławem Schodzińskim doprowadziły do prywatyzacji szpitala. W tym samym tygodniu z PiS został wyrzucony starosta biłgorajski. Poszło o szpital, który miał 43 mln zł długu. Powiat postanowił wydzierżawić lecznicę na 25 lat. Władze powiatu liczyły, że prywatna firma zainwestuje, szpital będzie na siebie zarabiać. W czerwcu 2010 r. starostwo podpisało umowę z lubelską spółką Arion Szpitale. Starostwo miało dostawać 121 tys. zł miesięcznie za budynki i sprzęt, z czego miało spłacać najpilniejsze długi.

Przypomnijmy. Wtedy, gdy starosta biłgorajski został wyrzucony z partii, Mirosław Próżniak, były lider PiS-u, powiedział: – Jeśli ktoś jest członkiem partii, musi utożsamiać się z jej programem politycznym i go realizować.

Pracownicy spółki, działając na szkodę Skarbu Państwa, wyłudzili znaczną kwotę. Ujawniono 265 pacjentów, którzy potwierdzili, że nie byli hospitalizowani, a jedynie korzystali z usług Izby Przyjęć bądź Przychodni Chirurgicznej szpitala.

Na ławie oskarżonych zasiadły dwie pielęgniarki i sześcioro lekarzy. Danuta S. i Teresa B. usłyszały już wyroki skazujące. Jedna z kobiet otrzymała wyrok roku więzienia w zawieszeniu na 2 lata, druga 10 miesięcy w zawieszeniu na 1 rok. Obie otrzymały także karę grzywny. Wobec Marcina K. oraz Henryka G. warunkowo umorzono postępowanie karne, ustalając okres próbny na 1 rok oraz świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w Warszawie w kwotach 2500 i 4000 zł. Wyłudzone pieniądze trzeba zwrócić, spółka ich nie ma, a obecny starosta ma teraz twardy orzech do zgryzienia. Jeśli nie poradzi sobie z tym problemem, będzie musiał podać się do dymisji. W ustawie sejmowej jest zapis mówiący, że to starostwo ma nadzorować szpital. Wkrótce może się okazać, że będzie musiało wyłożyć kilkanaście milionów. Jeden z radnych mówi, że nie wiadomo, jak jest skonstruowana umowa, jakie są w niej zapisy, ale najprawdopodobniej wkrótce Rada Powiatu obudzi się z ,,ręką w nocniku”.

ARION zachorował? komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się